W ostatnich tygodniach Zarząd Mysłowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej zmaga się z falą krytyki z powodu wymiany podzielników i nowego sposobu naliczania kosztów za centralne ogrzewanie. Ogromne różnice kosztów za 2016 rok, w stosunku do lat ubiegłych, a co za tym idzie – ogromne dopłaty sięgające ponad 2 tysięcy złotych, to opłakane w skutkach efekty decyzji Prezesów Spółdzielni.

Lokatorzy i Spółdzielcy organizują się w Stowarzyszeniu Ochrony Lokatorów. Chcą też zwołać Walne Zebranie i zmienić Władze MSM. Ja nie jestem lokatorem MSM, nie jestem też członkiem Spółdzielni, ale to mojej skromnej osobie gazetkę spółdzielczą poświęcili Prezesi Adam Kaliszczak i Jacek Cieślar. A to tylko dlatego, że kilkuset wkurzonym do białego lokatorom MSM wynająłem salę, aby się mogli spotkać, wymienić informacjami i zorganizować przeciwko Prezesom, którzy zgotowali im przedświąteczne piekło.

W związku z niegrzecznym i pełnym insynuacji materiałem, jaki ukazał się w gazetce MSM, postanowiłem odpowiedzieć Prezesom Adamowi i Jackowi na ich trudne do zrozumienia zarzuty! Mam nadzieję, że poniższy tekst zostanie opublikowany w gazecie spółdzielczej, na eksponowanych stronach – czyli na tych, gdzie Prezesi próbują zmyć z siebie odpowiedzialność za decyzje, których efektem jest bunt Spółdzielców!

 

Szanowni Prezesi Mysłowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej
Adam Kaliszczak,
Jacek Cieślar

Do mieszkańców Mysłowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej dotarła gazeta z materiałem zatytułowanym „Dementi medialnych doniesień w sprawie rozliczania kosztów centralnego ogrzewania”.

Czytając publikację, ze zdumieniem doszedłem do wniosku, że niemal cały tekst jest poświęcony mojej skromnej osobie. Pomimo, że nie jestem lokatorem, ani członkiem Mysłowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej i nie korzystam z Waszych zasobów w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, Zarząd próbuje wmówić mieszkańcom, że mam jakiś bliżej nieokreślony interes, aby działać przeciwko Zarządowi.

Dziwnym jest również fakt, że panowie Prezesi tak intensywnie interesują się moją droga zawodową i działalnością samorządową – podejrzewam, że to efekty politycznej współpracy Prezesów, w końcu za rok wybory Władz Miasta! Rozpisujecie się panowie na różne tematy, wybiórczo cytujecie przekazane informacje mieszkańców na stronach internetowych, ale nie przekazujecie w prosty i przejrzysty sposób informacji, dlaczego mieszkańcy Mysłowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej otrzymali tak ogromne różnice rozliczenia kosztów centralnego ogrzewania za 2016, w stosunku do lat wcześniejszych. Nie napisaliście w jaki sposób została wyłoniona obsługa MSM przez firmę ISTA i ile to kosztowało Spółdzielców! A tego właśnie domagają się mieszkańcy MSM od wielu tygodni!

Szanowni Prezesi, 

podejrzewam, że swoim napastliwym materiałem próbujecie odwrócić uwagę od prawdziwych problemów trapiących Zarząd MSM, w związku z podjętymi decyzjami, które doprowadziły do zdenerwowania i emocjonalnych reakcji Spółdzielców z Mysłowic. Dwukrotne przeliczanie kosztów, niedawna zmiana regulaminu rozliczeń i próby ignorowania oraz nieprzyjmowania reklamacji składanych lawinowo przez lokatorów to przykłady potwierdzające chaos organizacyjny pracy Zarządu.

Nie będę się odnosił do mało poważnych insynuacji przekazanych w Spółdzielczej Gazecie, bo trudno prowadzić merytoryczną polemikę z ludźmi, którzy panicznie próbują ratować swoją zawodową skórę, strasząc również procesami.

Jednocześnie pragnę poinformować panów Prezesów, że to lokatorzy Mysłowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej sami zgłosili się z prośbą o przekazywanie informacji o działaniach prowadzonych z tworzeniem Stowarzyszenia Ochrony Lokatorów i zbierania podpisów celem zwołania jednego wspólnego nadzwyczajnego Walnego Zebrania, aby w trybie pilnym rozliczyć Władze Spółdzielni w Mysłowicach. To mieszkańcy mówią o zwożeniu ludzi na Walne Zebranie i rozmowach z pracownikami, aby była odpowiednia frekwencja.

Będąc radnym miejskim nie wyobrażam sobie, aby ignorować prośby i wnioski kilkuset Mysłowiczan, którzy czują się oszukani i wykorzystani przez Zarząd MSM. Nie będę też udawał, że nie ma problemu. Gdy zwrócą się do mnie o pomoc organizacyjno – prawną, też im pomogę, bo robię to od 20 lat! Na szczęście nie jestem jedynym samorządowcem, który włączył się w pomoc Spółdzielcom. Również biuro Śląskiego Senatora zapowiedziało wsparcie prawne w zakresie ochrony lokatorów MSM, o czym Prezesi przypadkiem zapomnieli napisać w swoim napastliwym i pełnym medialnych manipulacji materiale.

Szanowni Prezesi,

zapewniam, że determinacja ludzi mających dopłaty o wartości przekraczającej nawet 2 tysięcy złotych spowoduje, że w końcu zostaniecie przymuszeni do przejrzystych odpowiedzi dlaczego dotknęły ich tak wielkie opłaty. W tym miejscu pragnę zapewnić, że wszystkie materiały publikowane na stronie Myslowice.Net zostały stworzone przez Spółdzielców, którzy domagają się swoich praw i nie dają przyzwolenia na pewne decyzje Zarządu. To również oni stworzyli druki reklamacji i wniosków o Walne Zebranie i rozliczenie członków Zarządu MSM.

W materiałach publikowanych na Myslowice.Net z czystej przyzwoitości nie były i nie są nadal cytowane wypowiedzi, w których Spółdzielcy jednoznacznie oraz w prostych słowach oceniają decyzje dwóch panów Adama Kaliszczaka i Jacka Cieślara. Nie podoba im się też sposób w jaki traktują lokatorów podczas indywidualnych rozmów. W związku z tym, że Spółdzielcy nie mieli się gdzie spotkać, wynająłem dwukrotnie salę, aby wesprzeć ich organizacyjnie, o czym zapewne wiecie panowie Prezesi, bo w spotkaniach udział wziął Wasz człowiek, donosząc poźniej o ponad 150 uczestnikach.

Na koniec zadam Wam kilka ważnych pytań, których odpowiedzi domagają się od dłuższego czasu Spółdzielcy:

1. Dlaczego do dzisiaj Zarząd MSM nie przygotował spotkania z lokatorami, celem wyjaśnienia skąd wzięły się tak wielkie różnice w opłatach za 2016 rok, w stosunku do lat ubiegłych?
2. Dlaczego do dzisiaj panowie Prezesi nie przygotowali spotkania Spółdzielców z firmą ISTA, która zakładała i monitoruje nowe podzielniki?

3. Kto i kiedy podjął decyzję o zmianie podzielników, przez co doszło do tak ogromnych różnic?
4. Ile kosztowała wymiana podzielników i całego systemu rozliczania c.o. na zasobach MSM?

5. Dlaczego dokonano dwóch różnych rozliczeń centralnego ogrzewania i dlaczego Zarząd nie odpowiada w formie pisemnej na złożone wcześniej reklamacje?
Resztę pytań chętnie zadawać będą Wam lokatorzy i Spółdzielcy MSM na otwartych zebraniach.

Kończąc odpowiedź na zarzuty panów Adama Kaliszczaka i Jacka Cieślara, pragnę przekazać, że z przykrością przyglądam się cierpieniu rodzin, których nie stać na ogromne dopłaty do C.O. a które powstały na skutek zmian w sposobie rozliczeń, dokonanych przez Władze Mysłowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Ostatnie decyzje Zarządu spowodowały, że ucierpieli również szeregowi pracownicy MSM, którzy od lat w uczciwy i oddany sposób służą lokatorom. Przez to, że Prezesi zaszyli się w swoich gabinetach, lokatorzy mówili co o nich myślą na administracjach i dyrekcji. Należy jasno stwierdzić, że to decyzje Zarządu MSM spowodowały chaos, kłótnie oraz rodzinne dramaty przez  rozliczenie c.o. i ogromne dopłaty, które przez wielu nie są możliwe do spłaty!

Panowie Prezesi,

uderzcie się więc we własne piersi i przyznajcie do błędów, a nie szukajcie winnych w ludziach, którzy zrzucają się na Wasze utrzymanie, pensje i nagrody. Nie szukajcie również wroga we mnie, bo przez wszystkie swoje lata pracy w samorządzie, wspierałem lokatorów Mysłowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej i robię to nadal!

Z wyrazami szacunku
Dariusz Wójtowicz
Radny Miasta Mysłowice