Harce wyborcze czas zacząć – prezydent i radny poszukiwany!

Mamy początek maja 2013 roku, czyli pozostał nam jakiś rok do rozpoczęcia samorządowej kampanii wyborczej. Jesienią 2014 roku poznamy nowych radnych i nazwisko prezydenta Mysłowic! Podejrzewam, że właśnie w maju przyszłego roku będziemy wiedzieli jakich kandydatów na prezydenta zmontowały mysłowickie komitety wyborcze. Wczesną wiosną, będziemy również wiedzieli kto z liderów poszczególnych grup politycznych ogłosi swoje nowe pomysły na pobudzenie umierających Mysłowic. Będzie to kolejny owczy pęd ku władzy, stanowiskom i pieniądzom, który przy okazji spowoduje wysyp różnego rodzaju cwaniaków mających znakomite pomysły na rozwój Grodu Mysława.

Dzisiaj zabawię się we „wróżbitę” i postaram się wstępnie wytypować liczących się kandydatów w walce o fotel prezydenta naszego miasta oraz jakie środowiska będą tworzyły lokalne komitety wyborcze jesienią 2014 roku. Pokuszę się również o ewentualne zdobycze w postaci mandatów radnych.
Tekst należy zachować i po ogłoszeniu wyborów zweryfikować moje typy. W 2010 roku przed ogłoszeniem wyników udało mi się wytypować prezydenta (tu akurat nie było większego problemu) i większość radnych… Teraz również liczę na trafność swoich myśli.

Według moich wyliczeń w wyścigu o stanowisko prezydenta Grodu Mysława wystartuje co najmniej 6 kanadydatów wraz ze swoimi komitetami. Jestem też pewny, że do wyborczego wyścigu stanie obecny włodarz Edward Lasok. Jego Mysłowickie Porozumienie Samorządowe wygrało w 2010 roku wybory i wprowadziło do Rady Miasta 6 radnych. Obecny prezydent w przyszłym roku będzie miał trudną sytuację wyjściową podczas organizowania kampanii, ponieważ pozostali konkurenci będą starali się metodą „kampanii negatywnej” nadrabiać własne niedoskonałości i przekonywać wyborców do swoich racji.

Inna sprawa, że obecnie rządzącym środowiskom trudno rozmawiać z rozżalonymi wyborcami. Na potwierdzenie moich słów odsyłam czytelników do protokołów z posiedzeń organów Rady, gdzie niemal za każdym razem toczą sie ostre i bezpardonowe ataki na miejskich włodarzy. Moim zdaniem mysłowicki MPS może liczyć na 4 – 6 mandatów radnych oraz pewną, II turę wyborów prezydenckich.

Opozycyjna wobec działań Edwarda Lasoka Platforma Obywatelska wystawi swojego kandydata i moim zdaniem będzie to ktoś z dwójki obecnych radnych – Jolanta Charchuła bądź Bernard Pastuszka. Patrząc na to co w ostatnim czasie dzieje się w mysłowickiej PO, walka o przywództwo w lokalych strukturach będzie bardziej krwawa niż poźniejsza kamania. Na obecną chwilę szefowa Klubu Radnych PO Jolanta Charchuławydaje się być bardziej atrakcyjnym kandydatem dla mieszkańców od szefa PO Bernarda Pastuszki.

I nie chodzi tu tylko o wartości estetyczne, ale również intelektualne. Jednak według moich wyliczeń, oboje nie mają większych szans na pokonanie w bezpośredniej rywalizacji Edwarda Lasoka, a nawet wejście do II tury wyborów prezydenckich. Ich ostatnie wyniki wyborcze w zmaganiach o mandat posła były na tyle słabe, że nie wróżą sukcesu mimo wysokich notowań PO. Przypomnieć należy, że Bernard Pastuszka przegrał w 2010 roku już w I turze uzyskując słaby wynik po mimo wpompowania dużej kasy w materiały propagandowe. Mandaty radnych będą oscylować w okolicach 4, góra 5.

Kolejną polityczną grupą, która na pewno wystawi swojego prezydenckiego kandydata to Prawo i Sprawiedliwość. W 2010 roku był nim Daniel Jacent, który osiągnął słabiutki wynik. Podejrzewam, że jeżeli w przyszłym roku znów tak się stanie to o jakikolwiek sukces PiSowi będzie bardzo trudno. Od jakiegoś czasu chodzą słuchy o kandydatce z ramienia PiS na fotel prezydenta. Nie jest to jednak mieszkanka Mysłowic, a to komplikuje sprawę grupie inicjatywnej. Komitet może zdobyć 3, góra 4 mandaty radnych, choć i w to wątpię.

Kandydatem Ruchu Autonomii Śląska w 2010 roku był Witold Obrzut, który uzyskał niezły wynik. W przyszłym roku RAŚ również wystawi swoją listę wyborczą z kandydatem na szefa miasta, ale kto to będzie, trudno wskazać. RAŚ moze liczyć na maksymalnie trzy mandaty w miejskiej Radzie.

Czarnym koniem wyborów w 2010 roku miał być Łukasz Jarawka i jego komitet wyborczy. Jednak tuż po ogłoszeniu wyborów okazało się, że Łukasz Jarawka nie uzyskał oszałamiającego wyniku, a Komitet nie uzyskał ani jednego mandatu do Rady Miasta, m.in. dlatego, że zarejestrowali listy tylko w dwóch okręgach wyborczych. Mówi się, że pan Łukasz znów spróbuje swoich sił w walce o prezydenturę. Mimo osobistej sympatii wobec grupy młodych ludzi tworzących poprzedni komitet, nie daję im większych szans na osiągnięcie sukcesu wyborczego tak w zmaganiach prezydenckich, jak i do Rady. Tu tylko mądre połączenie sił z innym lokalnym komitetem może przynieść mandaty radnych i dobry wynik w prezydenckiej kampanii.

Kilka tygodni temu swoją chęć kandydowania na prezydenta oficjalnie ogłosił już Wojciech Pawlik z Ruchu Odrodzenia Gospodarczego. Ma budować własny komitet, jednak nie wiadomo kto się w nim znajdzie. Wiadomo natomiast, gdzie odbyło się spotkanie inicjatywne i kto wyszedł z pomysłem. Tu również nie widzę większych szans na wyborczy sukces i jakiekolwiek mandaty radnych, a połączenie sił z innym lokalnym komitetem może dać trochę głosów.

Ostatnią grupą społeczno – polityczną, która buduje komitet wyborczy i wystawi kandydata na fotel prezydenta Mysłowic to szeroko pojęta Centrolewica, w skład której na dzień dzisiejszy wchodzi pięcioro radnych, działacze SLD oraz lewicowe środowiska związkowe skupione w OPZZ. Jeżeli uda się rozbitej od kilku lat mysłowickiej Centrolewicy połączyć siły to jest szansa na drugą turę wyborczą i skuteczną rywalizację z prezydentem Lasokiem o końcowe zwycięstwo. Obecnie Klub Centrolewicy „Wspólnie dla Mysłowic” ma w Radzie pięcioro radnych i najprawdopodobniej spośród nich wyłoniony zostanie kandydat na prezydenta. Przy zbudowaniu wspólnej listy mysłowicka Centrolewica pod nazwą „Wspólnie dla Mysłowic” może spokojnie liczyć 6 -7 mandatów radnych.

Mysłowicka scena polityczna jest bardzo przewidywalna więc nietrudno przewidzieć przyszłoroczne wyniki do Rady. Ciekawie za to wyglądać będzie walka o fotel prezydenta. O najważniejsze stanowisko w mieście według mnie powalczą – obecny prezydent Edward Lasok i kandydat Centrolewicy „Wspólnie dla Mysłowic”. Ze wstępnych rozmów wynika, że będzie to ktoś z czwórki radnych – Edmund Sawicki, Antoni Zazakowny, Wiesław Tomanek lub Dariusz Wójtowicz. Mówi się też po cichu o Annie Padlewskiej, która jest ceniona w wielu środowiskach, nie tylko Centrolewicowych.

Lokalne struktury Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości od lat w Mysłowicach ponoszą klęski wyborcze, tak w wyborach prezydenckich i w parlamentarnych, bo nie potrafią znaleźć lidera z prawdziwego zdarzenia tylko kręcą się wokół partyjnych działaczy bez życiowych dokonań. Dlatego też mimo dobrych ogólnopolskich wyników sondażowych, w Mysłowicach nie są faworytami w owczym pędzie po złote runo.

Dużym znakiem zapytania jest od kilku miesięcy tworzona lista Centrolewicy, której siła może decydować o końcowym kształcie sceny politycznej w Mysłowicach w 2014 roku. Jeżeli SD, SLD, RP, ROG, ZNP, ZZGwP, OPZZ, PD oraz kilka innych żyjących dla siebie środowisk połączą się w jeden komitet to jestem pewny, że wygrają wybory, jak to miało miejsce w 2002 i 2006 roku. Jeżeli zaś każdy pójdzie w swoją stronę to powtórzy sie klęska jaką zanotowało SLD w 2010 roku, nie wprowadzając do Rady Miasta ani jednego radnego.

Czy moje typy sprawdzą się, czas pokaże…