Podłość ludzka nie zna granic… Żyjemy w dziwnych czasach, w których Naród nie lubi gdy komuś w życiu się powiedzie, ktoś dobrze wyjdzie za mąż czy otrzyma w spadku fortunę. Ludzie zrobili się wobec siebie dziwnie mściwi, wstrętni i zawistni. Jak mówią pracownicy urzędów skarbowych, w ostatnich latach Polacy donoszą na siebie na potęgę, a co jest w tym najgorsze, to sprawia im to przyjemność! Byle uprzykrzyć życie… bo nic tak nie cieszy jak ludzka krzywda. I tak donos stał się skutecznym sposobem na szczęśliwców.Dariusz Wójtowicz zwany kiedyś Albertem…

Podłość ludzka nie zna granic…Żyjemy w dziwnych czasach, w ktorych Naród nie lubi gdy komuś w życiu się powiedzie, ktoś dobrze wyjdzie za mąż czy otrzyma w spadku fortunę. Ludzie zrobili się wobec siebie dziwnie mściwi, wstrętni i zawistni. Jak mówią pracownicy urzędów skarbowych, w ostatnich latach Polacy donoszą na siebie na potęgę, a co jest w tym najgorsze, to sprawia im to przyjemność! Byle uprzykrzyć życie… bo nic tak nie cieszy jak ludzka krzywda. I tak donos stał się skutecznym sposobem na szczęśliwców.Drugim sposobem na szczęśliwych i spełnionych życiowo sąsiadów, rodzinę czy znajomych jest nękanie w sieci internetowej. Naród siada przed swoim monitorem i szuka ofiar. Jedną z nich stała się kilka dni temu radna Sejmiku Śląskiego Agnieszka Kostempska. Została chamsko zrugana przez internautów tylko dlatego, że znalazła się osoba, która odważyła się dobrze o niej napisać! A jak wiemy, Naród nie lubi dobrych, ckliwych i miłych artykułów na temat osób publicznych, a szczególnie radnych czy prezydentów. Naród ostatnimi czasy lubi krew, chamstwo i wdeptywanie w ziemię wszystkich, którym się powiodło! A osoba publiczna to najlepszy cel na ofiarę!Agnieszka Kostempska to młoda, piękna i dobrze wykształcona kobieta sukcesu. Do tego jest nieprzecietnej urody. Już tylko te opisane cechy wystarczają aby jej nie tolerować! Do tego wszystkiego reprezentuje zagniewany Naród w Sejmiku Śląskim, a jej mąż od dwóch lat pełni funkcję prezydenta Świętochłowic. To kolejne poważne argumenty, które spokojnie mogą sprowokować akty agresji.Radna Agnieszka swoimi życiowymi dokonaniami zrobiła wrażenie na Sandrze Jędrzejas, która prowadzi nasz myslowicki portal MYSLOWICE.NET Sandra postanowiła, że pokaże Narodowi jak mogą żyć polskie kobiety. Bez kompleksów wobec mężczyzn, zwalczając przy okazji zacofane stereotypy o kuchni, brudnych garach, krzyczących wiecznie dzieciach i papilotach.W serwisie informacyjnym napisała skromny artykuł o radnej Agnieszce i wrzuciła go jeszcze na Facebooka. Spostrzegła to radna Agnieszka i podziękowała Sandrze za miłe słowa, Sandra odwzajemnila się miłym wpisem. W kobiecą dyskusję wciął się jakiś samiec o poglądach jaskiniowca, który zaprotestował wobec bezkrytycznego dziennikarstwa. Wtedy rozgorzała Facebookowa dyskusja na poziomie rozgniewanego Narodu czyli dna.O mysłowickim materiale i dyskusji sejmikowej radnej z Sandrą napisał w katowickim wydaniu Gazety Wyborczej redaktor Przemysław Jedlecki. Wtedy Naród już się wkurzył nie na żarty, bo jakim prawem pozytywny artykuł ukazał się w ogólnopolskiej prasie. Zaczęła się prostacka chamówa rodem z więziennej celi. Po jakimś czasie tekst z Wyborczej zniknął… Na Katowickiej stronie wydania internetowego Wyborczej próżno dziś szukać materiału redaktora Przemysława! Trudno dziś szukać winnego, który ściągnął materiał o radnej Agnieszce Kostempskiej, która wymieniła sobie uprzejmości z prowadzącą mysłowicki serwis informacyjny Sandrą. Jedno jednak jest pewne, Naród nie lubi ludzi sukcesu, a szczególnie mądrych kobiet. Naród lubi szarość i nijakość. Bo Naród toleruje tylko takich jakim jest on sam…  Jednak na szczęście tytułem przezorności udało się Nam w dniu wczorajszym zapisać dowody – wersję pdf wspomnianego artykułu z Wyborczej znajdą Państwo w załączniku. Komentarzy nie publikujemy, gdyż ich poziom znacząco odbiega od cywilizowanego sposobu wypowiadania się..Na potwierdzenie moich słów o zawistnym i chamskim Narodzie niech posłużą wpisy mysłowickich internautów, którzy realizują się dziennikarsko na forum Dziennika Zachodniego, Gazety Wyborczej czy portalu MYSLOWICE24. Tam nie ma dnia by kogoś nie nazwano złodziejem, głupim, leniem czy idiotą. Robią to, bo sieć zapewnia im chwilową anonimowość. Tak niestety wyglądają bohaterowie naszych czasów gdzie podlość ludzka nie zna granic!Dariusz Wójtowicz zwany kiedyś Albertem…