Kilka lat temu będąc członkiem komisji Rewizyjnej Rady Miasta przygotowałem i przedstawiłem władzom miejskim protokół pokontrolny, w którym opisałem trudną sytuację lokalową Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. W ówczesnym czasie podopieczni MOPS musieli odbierać przysługujący im zasiłek socjalny w kasie usytuowanej na korytarzu, w warunkach przypominających rosyjski łagier. Kolejka ciągnęła się schodami aż do drzwi wejściowych budynku. Pracownicy socjalni gnieździli się w małych pokojach i często nie było możliwości w sposób godny przyjąć mieszkańców na wywiad środowiskowy. Dzięki nagłośnieniu problemu znalazły się pieniądze na adaptacje nowych pomieszczeń przy ulicy Gwarków dla potrzeb MOPS. Podobnie wygląda obecna sytuacja Miejskiego Zespołu do Spraw Orzekania Stopnia Niepełnosprawności w Brzezince. (Dariusz Wójtowicz)

Kilka lat temu będąc członkiem komisji Rewizyjnej Rady Miasta przygotowałem i przedstawiłem władzom miejskim protokół pokontrolny, w którym opisałem trudną sytuację lokalową Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. W ówczesnym czasie podopieczni MOPS musieli odbierać przysługujący im zasiłek socjalny w kasie usytuowanej na korytarzu, w warunkach przypominających rosyjski łagier. Kolejka ciągnęła się schodami aż do drzwi wejściowych budynku. Pracownicy socjalni gnieździli się w małych pokojach i często nie było możliwości w sposób godny przyjąć mieszkańców na wywiad środowiskowy. Dzięki nagłośnieniu problemu znalazły się pieniądze na adaptacje nowych pomieszczeń przy ulicy Gwarków dla potrzeb MOPS. Podobnie wygląda obecna sytuacja Miejskiego Zespołu do Spraw Orzekania Stopnia Niepełnosprawności w Brzezince.Przy ulicy Brzezińskiej 21 w Mysłowicach umiejscowiona została Komisja Miejskiego Zespołu do Spraw Orzekania Stopnia Niepełnosprawności dla mieszkańców naszego miasta. Będąc tam osobiście śmiem twierdzić, że warunki lokalowe w jakich funkcjonuje placówka są urągające. Stary budynek nie nadaje się na tego typu działalność.Korytarz jest nieogrzewany więc nie wyobrażam sobie sytuacji gdy w okresie zimowym osoby niepełnosprawne będą musiały czekać na swoją kolej w wychłodzonym pomieszczeniu. Ubikacje i pomieszczenia sanitarne wyglądają okropnie, muszle klozetowe, płytki ścienne i zlewozmywaki mogły by stanowić relikwie w jednym z powstałych na terenie kraju muzeów PRL. Piece kaflowe w pomieszczeniach biurowych są „sprawne inaczej” więc jestem ciekawy jaki to kominiarza zezwolił na eksploatację pomieszczeń. Ściany nadają się do natychmiastowego malowania, nie lepiej wyglądają drewniane okna. Osobiście współczuję pracownikom przebywającym całymi dniami w kołchozowych warunkach. Myślę, że mój materiał skłoni władze miasta oraz radnych pracujących w Komisji Polityki społecznej i Zdrowia do szybkich odwiedzin opisanej placówki. Mam także nadzieję, że oprócz mojej skromnej osoby, znajdzie się ktoś w mieście, kto zacznie domagać się o lepsze warunki życia dla osób niepełnosprawnych. Przypomnę, że kilka dni temu, po raz kolejny opisywałem stan techniczny budynku Zespołu Szkół Specjalnych mieszczący się na Placu Wolności w Mysłowicach. Tam sytuacja nie wygląda lepiej. Jak widać niewiele osób obchodzi los ludzi, którzy nie potrafią upomnieć się o swoje prawa. Może więc w nadchodzącej kampanii wyborczej znajdą się ludzie, którzy powalczą o godne warunki życia i nauki dla niepełnosprawnych mysłowiczan. (Dariusz Wójtowicz)Powyższy materiał został przekazany do Urzędu Miasta Mysłowice i liczę, że zostanie przyjęty do realizacji jako mój wniosek budżetowy. Za kilka dni odbędzie się ostatnia w tej kadencji sesja Rady Miasta, więc mam nadzieję, że gdy padnie wniosek ze strony prezydenta bądź radnych o zaciągnięcie kredytu na remont budynku Zespołu Szkół Specjalnych i modernizację pomieszczeń  Miejskiego Zespołu do Spraw Orzekania Stopnia Niepełnosprawności w Brzezince, nie znajdą się ludzie, którzy powiedzą NIE!