Kilka dni temu zaproponowałem OdNowę mysłowickiego Rynku i budowę – w miejscu paskudnej rurowej instalacji – nowej, pięknej i funkcjonalnej kamienicy. Mój pomysł bardzo spodobał się mieszkańcom, niestety jedna z gazet, sprzyjająca kandydatowi Platformy Obywatelskiej na prezydenta Mysłowic, postanowiła postraszyć mnie prokuraturą, bo rzekomo miałem dopuścić się plagiatu, co jest oczywistym nonsensem i wyrazem chorobliwej zawiści.

W podobny sposób od lat utrącane są ciekawe i wartościowe pomysły, czego efektem jest są puste mysłowickie kąpieliska i wymarłe Stare Miasto. Niewielu już ludzi chce firmować swoim nazwiskiem próby gospodarczego czy kulturalnego wskrzeszenia Miasta, obawiając się personalnych ataków dyspozycyjnych dziennikarzy.

U progu rozpoczynającej się kampanii wyborczej, pragnę zaapelować do wszystkich osób ubiegających się o najwyższe funkcje w mieście o czystą i merytoryczną kampanię. O walkę, która nie będzie naruszać dobrego imienia innych osób.

Nasze miasto zbyt często było szargane niepotrzebnymi konfliktami. I choć do wyborów jeszcze ponad trzy miesiące, to już dziś padają słowa, które później trudno będzie cofnąć.

Najbliższy współpracownik obecnego prezydenta mówi w wywiadzie, że Edward Lasok padł ofiarą swojej przyzwoitości i dlatego nie powinien już ubiegać się o ponowny wybór. A przecież to Lasokowej przyzwoitości Wojciech Król zawdzięcza swoją polityczną karierę. To dla Wojciecha Króla Edward Lasok utworzył specjalne stanowisko w magistracie (dyrektor kancelarii prezydenta), a następnie zrobił wszystko co w swojej mocy, aby Król został posłem.

Dziś, po latach wspólnych rządów, Lasok usłyszy z ust swojego wychowanka, że nie sprawdził się w sytuacji kryzysowej i teraz to on – Król – powinien rządzić miastem. A przecież obaj panowie sprawowali wspólne rządy w latach 2010-2014. W czasie, gdy ich polityczni patroni z Platformy Obywatelskiej sprawowali władzę w kraju, gdy można było pozyskiwać unijne dotacje, zmieniać Mysłowice. Wspólne rządy Lasok-Król niestety tylko pogorszyły finansowo-gospodarczą kondycję Mysłowic.

Nie jest tajemnicą, że od lat prowadzę merytoryczny konflikt z obecnym prezydentem, bo to on odpowiada w dużej mierze, za ogromne długi jakie trapią miasto, niewykorzystane środki unijne, fatalną infrastrukturę drogową i szereg działań prowadzonych na szkodę Mysłowic. Mimo odrębnej wizji zarządzania miastem, mam szacunek do osoby prezydenta, a przede wszystkim do jego wieku i doświadczenia.

Kilka dni temu władze Prawa i Sprawiedliwości zadecydowały, że ich kandydatem na urząd Prezydenta Mysłowic będzie Tomasz Papaj. Pomimo, że człowiek nie zdążył się jeszcze zaprezentować mieszkańcom, pokazać swoje pomysły –  już został zbesztany przez środowisko PO. Okrzyknięto go spadochroniarzem oraz człowiekiem Lasoka i Augustyna. Ocena ta jest mało merytoryczna, ale jakby nie patrząc, poniżająca.

W ostatnich miesiącach tworzone są wirtualne konta mające na celu poniżanie konkurentów na forach internetowych i portalach społecznościowych. Obecnie robią to ludzie związani tylko z jednym środowiskiem politycznym, powiązani z lokalna władzą. Pełni nienawiści i pogardy dla drugiego człowieka sztabowcy pewnie liczą, że ich wpisy przyniosą zamierzone efekty, nie zdając sobie sprawy, że sami stali się ofiarami swojej bezmyślności i głupoty.

Obserwując to, co się dzieje w mysłowickiej polityce, postanowiłem wystosować Apel o prowadzenie czystej kampanii wyborczej z uwagi na jeden niezaprzeczalny fakt – już dzień po wyborach wszyscy będziemy musieli współpracować na rzecz OdNowy Mysłowic!

Przy jednym stole zasiądą radni mojego stronnictwa, radni Prawa i Sprawiedliwości, Platformy Obywatelskiej, Porozumienia Samorządowego, Niezależnych i być może jeszcze innych opcji politycznych. Spierajmy się na argumenty i nie naruszajmy honoru drugich. Nie poniżamy się wzajemnie w mediach i nie pozwalajmy, aby robili to lokalni dziennikarze, którzy z niszczenia ludzi i manipulacji zrobili sobie niezłe źródło dochodu.

Spierajmy się na argumenty i szanujmy, a zapewniam, że znów będziemy dumni z Mysłowic!