Wczoraj miałem zaszczyt uczestniczyć w Pałacu Prezydenckim w Warszawie w uroczystości z okazji pierwszej rocznicy zaprzysiężenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego.
Było to spotkanie o szczególnym, państwowym charakterze. Dla mnie miało jednak również wymiar bardzo osobisty. Możliwość reprezentowania Mysłowic w sercu polskiej państwowości jest źródłem ogromnej radości i dumy. W takich chwilach jeszcze mocniej odczuwa się odpowiedzialność za miasto, jego mieszkańców oraz miejsce, jakie zajmuje ono na mapie naszej Ojczyzny.
Podczas uroczystości prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że przez cały ten czas pozostaje głosem Polaków. To słowa, które bardzo dobrze oddają istotę służby publicznej.
Polska nie zaczyna się bowiem w ministerialnych gabinetach i nie kończy na sali sejmowej. Polska żyje przede wszystkim w naszych miastach, dzielnicach, szkołach, zakładach pracy, klubach sportowych i rodzinnych domach. To właśnie tam każdego dnia rozstrzygają się sprawy najważniejsze dla ludzi.
Jako prezydent Mysłowic doskonale wiem, że mieszkańcy nie oczekują politycznych sporów prowadzonych dla samych sporów. Oczekują skuteczności, bezpieczeństwa, rozwoju miasta i uczciwego reprezentowania ich interesów. Chcą, aby osoby sprawujące funkcje publiczne potrafiły ze sobą rozmawiać i współpracować tam, gdzie może to przynieść korzyści mieszkańcom.
Dlatego tak ważne są dobre relacje pomiędzy samorządem a Prezydentem Rzeczypospolitej.
Samorząd i państwo nie powinny ze sobą rywalizować. Mamy różne kompetencje i zadania, ale łączy nas jeden podstawowy cel — służba obywatelom. Współpraca z prezydentem Karolem Nawrockim opiera się na wzajemnym szacunku, otwartości i przekonaniu, że również takie miasta jak Mysłowice muszą być słyszane i dostrzegane na szczeblu centralnym.
Nasze problemy, potrzeby, ale również możliwości i ambicje zasługują na uwagę.
Wczorajsza uroczystość była okazją do podsumowania pierwszego roku prezydentury Karola Nawrockiego, ale również do spojrzenia w przyszłość. Przed Polską i polskimi samorządami stoją poważne wyzwania. Tym bardziej potrzebujemy dziś współdziałania, odpowiedzialności i zdolności do rozmowy ponad bieżącymi politycznymi podziałami.
Bo ostatecznie najważniejsze powinno być to, co możemy zrobić dla ludzi.
Z Warszawy wróciłem z jeszcze silniejszym przekonaniem, że Mysłowice mają swoje ważne miejsce w Rzeczypospolitej. Jesteśmy miastem o silnym charakterze i niezwykle bogatej historii. Przede wszystkim jednak Mysłowice tworzą ludzie, których warto reprezentować z podniesioną głową — również w najważniejszych miejscach naszego państwa.
Być w Pałacu Prezydenckim to zaszczyt.
Reprezentować tam Mysłowice — ogromna duma.
Budować dobre relacje, które mogą w przyszłości służyć mieszkańcom naszego miasta — to odpowiedzialność i obowiązek.
I właśnie tak rozumiem swoją obecność podczas tej wyjątkowej uroczystości.
Do usłyszenia w następnym wpisie!

